Sienkiewicz Emilia - Wilkołak
Czujesz na ustach krew
ale to dla ciebie nic nie znaczy
Spełniasz swój obowiązek, by przeżyć
Mówisz "Bez was byłbym wolny"
Wyjesz do księżyca, nawołujesz ją...
kolejną ofiarę
Widzisz, jak upływa czas, masz go coraz mniej
Wypatrujesz ją przez okno
Pytasz siebie, dlaczego właśnie Ty!
Twoje cierpienia w morzu okrutnego istnienia
Oni cię prześladują, boisz się ich, ale oni też
boją się ciebie
Chcą cię stąd wypędzić
Sam chciałbyś odejść, na wieczność...
ale wiesz, że to jest niemożliwe
Ona już puka do twych drzwi...
29.12.02
ale to dla ciebie nic nie znaczy
Spełniasz swój obowiązek, by przeżyć
Mówisz "Bez was byłbym wolny"
Wyjesz do księżyca, nawołujesz ją...
kolejną ofiarę
Widzisz, jak upływa czas, masz go coraz mniej
Wypatrujesz ją przez okno
Pytasz siebie, dlaczego właśnie Ty!
Twoje cierpienia w morzu okrutnego istnienia
Oni cię prześladują, boisz się ich, ale oni też
boją się ciebie
Chcą cię stąd wypędzić
Sam chciałbyś odejść, na wieczność...
ale wiesz, że to jest niemożliwe
Ona już puka do twych drzwi...
29.12.02
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: