Kasperski Krzysztof - Wielka amnezja - płonąca jasno
Rozdarty jak sosna szukam płonącego krzewu,
Który wskaże mi cel mojej tułaczki,
Który będzie zwiastunem
Lepszego jutra.
Czasem tylko zabiera mnie amnezja,
Mgła zasnuwa azymut
Odkładam na bok
Lepsze jutro.
Płynę pod prąd kradnąc godziny,
Siłuję się z czasem,
By trwać, by dziś
Było lepsze jutro.
Który wskaże mi cel mojej tułaczki,
Który będzie zwiastunem
Lepszego jutra.
Czasem tylko zabiera mnie amnezja,
Mgła zasnuwa azymut
Odkładam na bok
Lepsze jutro.
Płynę pod prąd kradnąc godziny,
Siłuję się z czasem,
By trwać, by dziś
Było lepsze jutro.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Cichy wędrowiec
Co zrobić z niepokojem o Ciebie
Czas snów
Czy jestem poetą?
Kochałem to życie na serio
Kruszynka
Krzywy wiersz
Marmurowa pamiątka
Może racja
Na końcu korytarza
Nic nie mogę powiedzieć
Ostatni oddech
Ostatni ślad mojej obecności
Poprzez bagno
Sen
Szept
Szeregowiec
Trujący bluszcz
Trzynaste danie
w samym środku rzeczywistości
Wieczny pielgrzym
Wielka amnezja - płonąca jasno
Wśród lnu i konopii
Cichy wędrowiec
Co zrobić z niepokojem o Ciebie
Czas snów
Czy jestem poetą?
Kochałem to życie na serio
Kruszynka
Krzywy wiersz
Marmurowa pamiątka
Może racja
Na końcu korytarza
Nic nie mogę powiedzieć
Ostatni oddech
Ostatni ślad mojej obecności
Poprzez bagno
Sen
Szept
Szeregowiec
Trujący bluszcz
Trzynaste danie
w samym środku rzeczywistości
Wieczny pielgrzym
Wielka amnezja - płonąca jasno
Wśród lnu i konopii