Kołodziejczyk Sylwia - W pokoju
W pokoju mi gło?ńo od ciszy władn?cej
Co przenika w głowie najbardziej pstre my?li
Na strunach głuchych w przestrzeni graj?cej
Blado-szary nastrój dzi? gęsto się przy?ni
Zatopion w samotnej ?cian czterech figurze
Cień mój zasypia zmęczony czekaniem
Gar?ć kurzu unosi się wolno ku górze
A czas w?ród niego zwalnia cykanie
I słowo nie powie co serce zapragnie
Bo nie ma uszu co słuchaj? tej prawdy
I słowo nie powie i słowo nie zgadnie
Prawdziwa ma głębia i rado?ć i żal
W pokoju mi gło?no od ciszy władn?cej
Samotne me oczy patrz?ce gdzie? w dal
Co przenika w głowie najbardziej pstre my?li
Na strunach głuchych w przestrzeni graj?cej
Blado-szary nastrój dzi? gęsto się przy?ni
Zatopion w samotnej ?cian czterech figurze
Cień mój zasypia zmęczony czekaniem
Gar?ć kurzu unosi się wolno ku górze
A czas w?ród niego zwalnia cykanie
I słowo nie powie co serce zapragnie
Bo nie ma uszu co słuchaj? tej prawdy
I słowo nie powie i słowo nie zgadnie
Prawdziwa ma głębia i rado?ć i żal
W pokoju mi gło?no od ciszy władn?cej
Samotne me oczy patrz?ce gdzie? w dal
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
głębia my?li
głębia my?li