Emila Emka - W drodze
Żegnam was
Zanim noc znów mnie przytuli
To ja jeszcze trzy razy umrę
Więc żegnam was
Bo nie można odejść nie mówiąc nic
Gdzie idę?
W tę ciemność co jaśnieje im dalej ode mnie
Słyszę to wołanie ciszy
Tak głośne że aż uszy zatykam
Czy wrócę?
Ziemia jest okrągła więc może kiedyś
Żegnam was
Nie byliście ze mną
Wy byliście koło mnie
Po co tam idę?
Nie pytaj...
Tak chcę
Chcę odejść
Zanim świt mnie rozszarpie trzy razy zmartwychwstanę
Więc żegnam was
Może już nigdy moje ślepe oczy nie przejrzą
Za ile już sobie pójdę?
A chcesz...
Jeśli tak to już
Już zaraz...
Pójdę tam...
Żegnam
Żegnam się poraz pierwszy i ostatni
Jeszcze księżyc na mnie spojrzy
I odejdę
Odejdę na zawsze
Ale przecież Ziemia jest okrągła....
Zanim noc znów mnie przytuli
To ja jeszcze trzy razy umrę
Więc żegnam was
Bo nie można odejść nie mówiąc nic
Gdzie idę?
W tę ciemność co jaśnieje im dalej ode mnie
Słyszę to wołanie ciszy
Tak głośne że aż uszy zatykam
Czy wrócę?
Ziemia jest okrągła więc może kiedyś
Żegnam was
Nie byliście ze mną
Wy byliście koło mnie
Po co tam idę?
Nie pytaj...
Tak chcę
Chcę odejść
Zanim świt mnie rozszarpie trzy razy zmartwychwstanę
Więc żegnam was
Może już nigdy moje ślepe oczy nie przejrzą
Za ile już sobie pójdę?
A chcesz...
Jeśli tak to już
Już zaraz...
Pójdę tam...
Żegnam
Żegnam się poraz pierwszy i ostatni
Jeszcze księżyc na mnie spojrzy
I odejdę
Odejdę na zawsze
Ale przecież Ziemia jest okrągła....
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
droga,życie,samotność
droga,życie,samotność