wiersze-poezja.info

 

Anjo - Wściekłość i wrzask

Stanąłem na ich terenie
w kotlinie w blasku kamer
Pszczoła wleciała mi do ust
nie krzyczała.

Dali znać, aby włączyć wszystkie latarnie
skandaliści wybiegli na ulicę
Zasnęło miasto
Zasnęło piękno

Stanąłem wsparty na murze
List wybiegł z nory, a drzewa
dyrygowały w chórze
Wściekłość i wrzask, strzał!

Jeden łach wyciągnąć z szafy i gnać

Czarną przepaskę mam na ramieniu
po samym sobie, tym który był
Ulepiony z gliny czasu,
jakże wsparty na intuicji

Rozkosznie wtuliła się w beztroski ramiona,
prosząc o jeszcze brnęła dalej,
Łagodna mżawka czerwonego pyłu
Opadła na turkus przy lewym uchu
Barki zbrudzone
Bariery obalone

Wróciłem po śladach samobójczych kroków
w kotlinie w blasku świec, kroków
duszy kowala, który ważył los
Rozmazane twarze ku wiary mierze
patrzą
Rodzi się myśl
w bandażach złość
w kajdanach przeszłość

Odzyskać wzrok by uwierzyć
Wyjrzeć małą dziurką by zobaczyć
Wiatr, co chłodzi twarz szaleńca
który niegdyś wtulił się w dal

Ma skrzydła jasne
i wargi cukrzane
skroplone czerwonym lukrem
Dziecięce rysy
Piękny strzał
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wściekłość, wrzask, strzał, czas, złość, wspomnienie
Pozostałe wiersze autora:
Wściekłość i wrzask
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Fotele Kosmetyczne | Zus płock | Kamizelka dla rowerzystów | Kasyno Royale | bento kronen