Adamowicz Bogusław - Ukołysana
Powiew poranku po nocy marzenia
Coraz to tęskniej i pieści i chłodzi,
Coraz to cudniej zdrój szczęścia się spienia,
Coraz to słodziej, i słodziej, i słodziej...
Coraz to rzewniej czar do snu ją kłoni,
Coraz to mgliściej jej oko się mruży...
Coraz to tkliwiej drży uścisk jej dłoni,
Coraz to dłużej, i dłużej, i dłużej...
Coraz to bliżej - jej główka zmęczona,
Coraz to śmielej na pierś mą się tuli,
Coraz to ufniej się garnie w ramiona,
Coraz to czulej, i czulej, i czulej...
Coraz to rzewniej, i tęskniej, i senniej,
Coraz to wolniej serduszko jej dyszy...
Coraz pogodniej, spokojniej, promienniej,
Coraz to ciszej, i ciszej, i ciszej...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
--Biografia Bogusława Adamowicza--
Bałwany
Bezpłodność
Deszcz (za Verlaine'em)
Dwa jakieś kwiaty...
Gdy naród szemrał...
Góra Mitrydata
Kain
Klęska
Krajobraz
Krew Abla do Jehowy:
Krzyk sodomski
Kuźnia
Mieszaniec
My zwyciężymy
Nagość
Nastrój
Nie wiadomo dlaczego
Noc taka piękna!...
Nurt wieczności
Piąty żywioł
Prometeusz do sępa:
Przeszłość demoniczna
Senność
Syzyfy
Świetokradztwo
Ukołysana
Wąż
Wstyd
Za kim?
--Biografia Bogusława Adamowicza--
Bałwany
Bezpłodność
Deszcz (za Verlaine'em)
Dwa jakieś kwiaty...
Gdy naród szemrał...
Góra Mitrydata
Kain
Klęska
Krajobraz
Krew Abla do Jehowy:
Krzyk sodomski
Kuźnia
Mieszaniec
My zwyciężymy
Nagość
Nastrój
Nie wiadomo dlaczego
Noc taka piękna!...
Nurt wieczności
Piąty żywioł
Prometeusz do sępa:
Przeszłość demoniczna
Senność
Syzyfy
Świetokradztwo
Ukołysana
Wąż
Wstyd
Za kim?