Mierzwa Marek - U jabłoni
stoję u jabłoni edennej
tak jak się stoi u studni
życiodajnej głębiny monet
ja - jabłko przenikniete pychą
z jabłoni przepysznej
ja - lustro spieniężonej wody
syn monety haniebnej
ja - litylko odbiciem będący
niczego
tkwię u jabłoni naszych czasów
wraz z wami
lub bez was
tak jak się stoi u studni
życiodajnej głębiny monet
ja - jabłko przenikniete pychą
z jabłoni przepysznej
ja - lustro spieniężonej wody
syn monety haniebnej
ja - litylko odbiciem będący
niczego
tkwię u jabłoni naszych czasów
wraz z wami
lub bez was
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotnoś jabłoń studnia eden raj Bóg grzech pycha
samotnoś jabłoń studnia eden raj Bóg grzech pycha
Pozostałe wiersze autora:
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz
A miał być bezkresny...
Dzieciństwo
Farma
Grzech smutku
Jak długo jeszcze?
Kartka z wakacji
Kłodzkosmutna kaplica czaszek
kolejny ostatni poranek reszty zycia
Nieczym ten deszcz...
Ostatni taniec jesienny
Poeta w świetlistej zbroi...
Sobą uwięzieni
Świętochłowice - Lipiny
Tylko ludzie...
U jabłoni
W pustorannym kościele
Wołanie o Ciebie
Zwykły rycerz