Kapera Tomasz - Tota Tua
Trysnęła ze źródła, z głębokich źrenic,
łza, co odbija światła promienie
i jakby sama coś chciała zmienić -
- wielkie marzenie.
Dusza spowita ze śniegu puchu,
skuta lodami szklanymi,
opodal stała w skostniałym bezruchu
z zimami swymi.
Skończył swój żywot wpadając w przerębel
gnijący kryształ, wraz z urodzeniem,
ten, co odwiedził miłości głębię,
lecz był naznaczon cierpieniem.
łza, co odbija światła promienie
i jakby sama coś chciała zmienić -
- wielkie marzenie.
Dusza spowita ze śniegu puchu,
skuta lodami szklanymi,
opodal stała w skostniałym bezruchu
z zimami swymi.
Skończył swój żywot wpadając w przerębel
gnijący kryształ, wraz z urodzeniem,
ten, co odwiedził miłości głębię,
lecz był naznaczon cierpieniem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
nieszczęśliwa miłość, miłość, miłość bez wzajemności, tragiczna miłość
nieszczęśliwa miłość, miłość, miłość bez wzajemności, tragiczna miłość