Misakowski Stanisław - Topola
Smukła
zawstydzona mniszka
rumieni się
w reflektorach świtu
obnażone ramiona
unosi
wysoko w błękit
w drzemiącym potoku
dnia
oddycha śpiewem
szepcze modlitwy
od burzy
od wiatru
od niespodzianek
wieczorem
przez szparę ciszy
w szarośc nieba
wieloznacząco
wskazuje palcem
zawstydzona mniszka
rumieni się
w reflektorach świtu
obnażone ramiona
unosi
wysoko w błękit
w drzemiącym potoku
dnia
oddycha śpiewem
szepcze modlitwy
od burzy
od wiatru
od niespodzianek
wieczorem
przez szparę ciszy
w szarośc nieba
wieloznacząco
wskazuje palcem
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Im dalej jesteśmy,]
* * * [Jest w moim sercu]
* * * [Moje ustawiczne czekanie wynika z pragnienia,]
* * * [Rozbierasz się do korzeni]
* * * [W tobie zostawiam moją twarz]
* * * [Wracam do zapomnianych.]
* * * [Zbudowałem wspaniałą ciszę.]
Bielizna
Dramat
Historia
Kiedy nadchodzi noc
Krajobraz mojej dłoni
Między nami
Nie powrócę
Oczy
Oddalanie się
Pisany na murze
Powrót do tamtych dni
Sen
Sumienie
Ten krzyk
Topola
* * * [Im dalej jesteśmy,]
* * * [Jest w moim sercu]
* * * [Moje ustawiczne czekanie wynika z pragnienia,]
* * * [Rozbierasz się do korzeni]
* * * [W tobie zostawiam moją twarz]
* * * [Wracam do zapomnianych.]
* * * [Zbudowałem wspaniałą ciszę.]
Bielizna
Dramat
Historia
Kiedy nadchodzi noc
Krajobraz mojej dłoni
Między nami
Nie powrócę
Oczy
Oddalanie się
Pisany na murze
Powrót do tamtych dni
Sen
Sumienie
Ten krzyk
Topola