Markowski Krzysztof - Szmaragdowa Wyspa
nad szmaragdową wyspą
unoszą ku górze swe skrzydła
anioły
one są jak tajemnica
i są jak uśpione
marzenia
niektóre
kule ołowiane
niektóre jak kawałki
wierszyków
wyrwane pomieszane
gdzieś w pubie na rogu
Derry
z nad oceanu
czuć jeszcze wiosenne
koszenie trawy
w samo południe
tańczyło słońce
a chwilę później od łez
dymiących
niebo gasiło
Derry
nad szmaragdową wyspą
ulicami miasta
szły od jednej i drugiej
strony
śpiewały dumnie krzyczały szumnie
przyszłe anioły
dorwały kosze i samochody
i butelkami rozpalonymi
do czerwoności
przekonywały że chcą dla siebie
jedynie wolności !
gdzieś na ulicy
przy pubie
Derry .
11/12 lipca 2001
unoszą ku górze swe skrzydła
anioły
one są jak tajemnica
i są jak uśpione
marzenia
niektóre
kule ołowiane
niektóre jak kawałki
wierszyków
wyrwane pomieszane
gdzieś w pubie na rogu
Derry
z nad oceanu
czuć jeszcze wiosenne
koszenie trawy
w samo południe
tańczyło słońce
a chwilę później od łez
dymiących
niebo gasiło
Derry
nad szmaragdową wyspą
ulicami miasta
szły od jednej i drugiej
strony
śpiewały dumnie krzyczały szumnie
przyszłe anioły
dorwały kosze i samochody
i butelkami rozpalonymi
do czerwoności
przekonywały że chcą dla siebie
jedynie wolności !
gdzieś na ulicy
przy pubie
Derry .
11/12 lipca 2001
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Irlandia
Irlandia