Kowalska Marta - Srebro
Święty Walenty w noc złotą się budzi!
Złotymi włosami oplata złoty brzask
Kupuje złote myśli za cudze złote mchy
Korzysta zuchwale ze złotych kart
Wykrada złoty ogień
Cierpi z powodu złotej mgły
Zabliźnia w złotej muzyce popiersie złote
Wynajduje złote czasy rozśpiewując złotym wichrem
Zamyka za złotymi oknami
Pamięta świat złoty
Myśli że wie
I nagle kończy złotym snem
Tylko czy to ma coś wspólnego z miłością?
Złote strzały uskrzydlone bogami
Ona
i On
Potem juz tylko łzy złote łzy
lecz po co?
Wystarczy że to wszystko się śni
Głeboko i gdzieś za nami
Za srebrnymi koszmarami
Złotymi włosami oplata złoty brzask
Kupuje złote myśli za cudze złote mchy
Korzysta zuchwale ze złotych kart
Wykrada złoty ogień
Cierpi z powodu złotej mgły
Zabliźnia w złotej muzyce popiersie złote
Wynajduje złote czasy rozśpiewując złotym wichrem
Zamyka za złotymi oknami
Pamięta świat złoty
Myśli że wie
I nagle kończy złotym snem
Tylko czy to ma coś wspólnego z miłością?
Złote strzały uskrzydlone bogami
Ona
i On
Potem juz tylko łzy złote łzy
lecz po co?
Wystarczy że to wszystko się śni
Głeboko i gdzieś za nami
Za srebrnymi koszmarami
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość