Żyłka Dominika - Sommambulik
Wychodzę jak lunatyk
w t? noc my?li
szukam przedmiotów, pragnień
lecz nie widzę ich kształtów, ani kolorów.
Nie wiem gdzie jeste?, ani kim
nie wiem nawet czy istniejesz
w lunatycznych moich ruchach
nie natknęłam się na ciebie.
Płaczę, to już nie sen,
to samotno?ć w dusznym,
ciemnym korytarzu,
gdzie nagle zniknęły
wszystkie u?miechy i pomocne dłonie.
Płaczę, to już nie samotno?ć,
lecz uczucie tęsknoty
za zapomnieniem wszystkiego co boli
i wszystkich chwil szczę?liwych-
bo już nigdy nie wróc?.
A życie moje-
jak noc sommambulika
biegnie własnym rytmem
niekontrolowane.
w t? noc my?li
szukam przedmiotów, pragnień
lecz nie widzę ich kształtów, ani kolorów.
Nie wiem gdzie jeste?, ani kim
nie wiem nawet czy istniejesz
w lunatycznych moich ruchach
nie natknęłam się na ciebie.
Płaczę, to już nie sen,
to samotno?ć w dusznym,
ciemnym korytarzu,
gdzie nagle zniknęły
wszystkie u?miechy i pomocne dłonie.
Płaczę, to już nie samotno?ć,
lecz uczucie tęsknoty
za zapomnieniem wszystkiego co boli
i wszystkich chwil szczę?liwych-
bo już nigdy nie wróc?.
A życie moje-
jak noc sommambulika
biegnie własnym rytmem
niekontrolowane.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
lunatyk, lus, przeznaczenie
lunatyk, lus, przeznaczenie