wiersze-poezja.info

 

Parczewski Sebastian - Sobibór

Ludzkie twarze wyryte na węglu
ludzka godność podeptana jak śmieć
ich zwłoki ułożone w cienistym kręgu
oni nie mogli marzyć, nie mogli chcieć

Skazani na mękę za to, że byli
wymordowani za byt - uzdrowieni
oni nie wierząc ufali i marzyli
na krzyżach swych do życia powróceni

Za co ta zagłada, za co ten ból?
Dotarłszy na życia kraniec - Sobibór
brzemię swe zniweczone nałożył wróg
do pieca znieważenia nowych skór

Ukojeniem był przybytek Boga
Pan Niebieski ofiary zażądał
aby pokazać światu gdzie beztrwoga
kto by Mu strach śmiercią namalował

A oni szli umarłszy za życia
patrząc w istotę ziemskiego bytu
czy do lochu, przez karabin czy do pieca
bez żalu, złości, bez zachwytu

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć
www expekt com ochrona środowiska odzież medyczna lampy witrażowe transport krajowy
Komputery sklep | avast! | hosting | ERP | UAV Zephyr