Aneta - Smutek i żal chodzą parami
Gdy ktos bliski od nas odchodzi
Nowe życie się rodzi.
Smutek i żal do serc
Naszych przychodzi.
Tęsknota za osobą bliską
Ból serca z przemęczenia
Łzy w oczach z utęsknienia.
A potem wszystko przeminie
Dlaczego ten czas tak szybko płynie?
Lecz każdy musi pamietać
Że nas też kiedyś na tym świecie zabraknie.
Znów wtedy na ustach naszych bliskich
Usmiech zblaknie
Oczy łzy zaleją- jak potok
W strumyk sie wleją.
Ich serca z tęsknoty
Pękną- jak biedronki
Na łące szybko uciekną.
Ach, takie jest życie
Nieszczęścia chodzą parami
Jak mrowisko w lesie
znęcaja sie nad nami.
(tren poświecony mojej śp. Babci Teresie)
Nowe życie się rodzi.
Smutek i żal do serc
Naszych przychodzi.
Tęsknota za osobą bliską
Ból serca z przemęczenia
Łzy w oczach z utęsknienia.
A potem wszystko przeminie
Dlaczego ten czas tak szybko płynie?
Lecz każdy musi pamietać
Że nas też kiedyś na tym świecie zabraknie.
Znów wtedy na ustach naszych bliskich
Usmiech zblaknie
Oczy łzy zaleją- jak potok
W strumyk sie wleją.
Ich serca z tęsknoty
Pękną- jak biedronki
Na łące szybko uciekną.
Ach, takie jest życie
Nieszczęścia chodzą parami
Jak mrowisko w lesie
znęcaja sie nad nami.
(tren poświecony mojej śp. Babci Teresie)
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
tren
tren