wiersze-poezja.info

 

Woźniak Błażej - Sierpniowy mróz

Umarłem, gdy przy mnie i szklance herbaty
spojrzałaś tak słodko, jakbym był motylem.
Umarłem, gdy usta wilżąc herbatnikiem
spostrzegłem pył wokół, Ty nie byłaś pyłem.
Umarłem, czekając wytrwale wśród deszczu;
w chwilę potem nie czułem, że wciąż rzewnie leje;
Szedłem z Tobą, noc była, taka zwykła w sierpniu,
ciepło całkiem, staw zamarzł, niebo też tężeje.

Umarłem przy Tobie z każdym Twym oddechem,
bezsilnie starając się pary obłoczek
przytrzymać przy sobie, jako Twoje tchnienie,
umarłem,
za Tobą,
z tęsknoty uroczej.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pył noc tchnienie tęsknota
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Bielizna sklep internetowy | Skype | Nieruchomości | Okładki na dyplom | Biuro podróży