wiersze-poezja.info

 

Szaliński Krzysiek - Sanie

Po puchu białym, co z nieba spadł
Pięknymi snami po brzeg wypełnione
Przez puste miasto mknął złote sanie.

Któż nie chciałby do nich wsiąść,
Wtulić się w derkę utkaną ze snów
Woźnicy krzyknąć „cwałem przed siebie!”

Soplami zła przybrane mijać uliczki
Złotymi saniami przez cieni zaułki
Płozami miażdżąc smutne muldy.

Lecz nie zatrzyma sań stangret mądry
On z kozła inny horyzont ma
Widzi, że chętnych jest cała masa,
Wie, że koń dobry w zaprzęgu sam
Nie uciągnąłby z nimi sań.

Przez puste miasto mknął złote sanie...
--
II.03


Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
śmieszne filmiki | Zus zabrze | Zus płock | Gry na pieniądze | Sprzedaj i kup podręcznik