Manowski Zbyszek - Samotny
Stoję samotny we mgle...
Otacza mnie wiele bezimiennych cieni.
Czy jest już zemną naprawdę źle,
I nic mego życia nie zmieni.
Wszystko jest puste, bez celu.
Idea przemieniła się w fanatyzm.
Wiara ludzi, wielu
Ludzi przeistoczyła się w sceptycyzm.
To zabija me wnętrze,
Zamykam się na otaczający mnie świat.
(Wszelki ból unosi się na wietrze.)
Jak zapomniany przez boga kwiat,
Więdnie, tracąc swój wdzięk.
(Nikt nikomu nie współczuje.)
W duszy rodzi się już tylko lęk.
Czy ktoś jeszcze mnie potrzebuje ???
Otacza mnie wiele bezimiennych cieni.
Czy jest już zemną naprawdę źle,
I nic mego życia nie zmieni.
Wszystko jest puste, bez celu.
Idea przemieniła się w fanatyzm.
Wiara ludzi, wielu
Ludzi przeistoczyła się w sceptycyzm.
To zabija me wnętrze,
Zamykam się na otaczający mnie świat.
(Wszelki ból unosi się na wietrze.)
Jak zapomniany przez boga kwiat,
Więdnie, tracąc swój wdzięk.
(Nikt nikomu nie współczuje.)
W duszy rodzi się już tylko lęk.
Czy ktoś jeszcze mnie potrzebuje ???
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność
samotność