Turoń Monika - Samotność i starość
nie pamiętam kiedy przyszła starość
kiedy wyrosły pierwsze siwe włosy
kiedy zmarszczki pokryły twarz, ręce
ach! ta pamięć...
teraz znowu jestem dzieckiem
lubię czasem popatrzeć na kreskówki
i tak żarliwie modłić się do Boga...
lubię się z nią pośmiać
długo w nocy z nią rozmawiać
zadawać jej głupie pytania
musiałam ją polubić
samotność i ciszę
w jednej osobie
kiedy wyrosły pierwsze siwe włosy
kiedy zmarszczki pokryły twarz, ręce
ach! ta pamięć...
teraz znowu jestem dzieckiem
lubię czasem popatrzeć na kreskówki
i tak żarliwie modłić się do Boga...
lubię się z nią pośmiać
długo w nocy z nią rozmawiać
zadawać jej głupie pytania
musiałam ją polubić
samotność i ciszę
w jednej osobie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Samotność, starość, cisza
Samotność, starość, cisza
Pozostałe wiersze autora:
* * * [być różą najpiękniejszą]
* * * [w bezdusznej plątaninie słów]
* * * [w bezdusznej plątaninie słów]
Ja nie wiem...
Jestem!
Jesteśmy tylko ludźmi
Moje życie
Mój wieczór
Nie wiem dokąd iść...
Ocean czasu
Recepta?
Samotność i starość
Tango dusz
To dla mnie...
Życie dla gwiazd
Życiorys z pajeczych nitek
* * * [być różą najpiękniejszą]
* * * [w bezdusznej plątaninie słów]
* * * [w bezdusznej plątaninie słów]
Ja nie wiem...
Jestem!
Jesteśmy tylko ludźmi
Moje życie
Mój wieczór
Nie wiem dokąd iść...
Ocean czasu
Recepta?
Samotność i starość
Tango dusz
To dla mnie...
Życie dla gwiazd
Życiorys z pajeczych nitek