Nocuń Tomasz - Słoneczko
Siedzę obok Ciebie
Dziwnie szczęśliwy się czuję,
Nie chce już zwalczać zła złem
Nie chcę gór złota,
Brylantów i drogich kamieni
Nie chce też sławy
Ani władzy na ziemi;
Po prostu chce być
Tutaj - przy Tobie Aniu,
Chcę czuć dotyk
Twej delikatnie rozpalonej dłoni,
Przytulić Cię mocno
I z największą czułością
Usta Twe namiętne
Smakować z błogością;
Niechaj chwila ta,
Co snem jakoby się nam wydała
Trwa już zawsze, prawdziwie,
Wichrów niech się nie lęka,
Co światem i życiem naszym
Czasem srodze targają,
Niechaj serca nam pieści -
Łącząc nas z cudem świata.
O, Słonko me,
Co nad piękno błękitem swych oczu
W ciszy głębokiej
Ciepłem mnie oplatasz
Nie chcę Ci blasku wolności zabierać
Nie chcę Cię ranić, szokować
Jeno szukać prawdy z Tobą
I miłości smakować;
Chcę dzielić z Tobą
Dni pełne radości,
Ale również walczyć
Przeciw wszelkiej ciemności...
Nie wiem, co życie
Kiedy i jak nam przyniesie,
Lecz wiem, że Cię lubię
- Choć krótko się znamy
I mam w sercu nadzieję,
Że się pokochamy...
***
Dla Ani - Słoneczka mojego,
Które mimo mroku
Blaskiem serca swego szczerego
Dniom mym nadaje
Niezwykłego uroku.
***
Dzięki Boże Miłosierny
Za to, że na drodze
Mego zbuntowanego życia
Spotkałem moje Słoneczko
- Blask pośród piękna
Wschodzącego słońca...
11.2003 r.
Dziwnie szczęśliwy się czuję,
Nie chce już zwalczać zła złem
Nie chcę gór złota,
Brylantów i drogich kamieni
Nie chce też sławy
Ani władzy na ziemi;
Po prostu chce być
Tutaj - przy Tobie Aniu,
Chcę czuć dotyk
Twej delikatnie rozpalonej dłoni,
Przytulić Cię mocno
I z największą czułością
Usta Twe namiętne
Smakować z błogością;
Niechaj chwila ta,
Co snem jakoby się nam wydała
Trwa już zawsze, prawdziwie,
Wichrów niech się nie lęka,
Co światem i życiem naszym
Czasem srodze targają,
Niechaj serca nam pieści -
Łącząc nas z cudem świata.
O, Słonko me,
Co nad piękno błękitem swych oczu
W ciszy głębokiej
Ciepłem mnie oplatasz
Nie chcę Ci blasku wolności zabierać
Nie chcę Cię ranić, szokować
Jeno szukać prawdy z Tobą
I miłości smakować;
Chcę dzielić z Tobą
Dni pełne radości,
Ale również walczyć
Przeciw wszelkiej ciemności...
Nie wiem, co życie
Kiedy i jak nam przyniesie,
Lecz wiem, że Cię lubię
- Choć krótko się znamy
I mam w sercu nadzieję,
Że się pokochamy...
***
Dla Ani - Słoneczka mojego,
Które mimo mroku
Blaskiem serca swego szczerego
Dniom mym nadaje
Niezwykłego uroku.
***
Dzięki Boże Miłosierny
Za to, że na drodze
Mego zbuntowanego życia
Spotkałem moje Słoneczko
- Blask pośród piękna
Wschodzącego słońca...
11.2003 r.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, przyjaźń
miłość, przyjaźń
Pozostałe wiersze autora:
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł
Baczność!!!
Bez czucia
Błogosławieni...
Chcę wzlecieć
Człowieczeństwo
Czuję Cię
Duża małość
Dziecko wojny
Europo!...
Gwiazdo ma...
Ja Cię pojąć próbuję
Jam buntu ogniwem
Jeden uśmiech
Jednak potężniejsza jest ...
Jednak się lękam
Już za wiele
Mały
Marsz straconych
Miejsce czaszki
Miłość
Możesz je mieć
Nad ziemią
Nalot
Nasz wspaniały świat?!
Nie znajdziesz
O duszo...
Obacz
Odpływam
Oj, siło ma
Otwórz oczy
Pamiętam i czuję
Polskości!...
Postmoderna
Quetzalcoatlu
Rozstaje
Sen wojenny
Słoneczko
Stworzony
Szept
Tajemnica nieśmiertelności
Tam, gdzie jest czego nie ma
Tchnieniem jest
Trzy w jednym
Twórczość i Sztuka
Uciście go!
Uczę się
Wiem Sokratesie
Wojownik
Wolności
Wśród szumów
Zamysł