Bocheński Adam - Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Otarłem się myślą
O piękną krainę
Morze
I piasek
Fizycznie:
Oddałem się
Szczytowi fal
Mokrej rzadkości
Duchowo:
Zatrzymałem obraz
Stop klatka
To antybiotyk
Alegoria do morza
To jest most
Śpiew mew
...nieograniczony niczym
O piękną krainę
Morze
I piasek
Fizycznie:
Oddałem się
Szczytowi fal
Mokrej rzadkości
Duchowo:
Zatrzymałem obraz
Stop klatka
To antybiotyk
Alegoria do morza
To jest most
Śpiew mew
...nieograniczony niczym
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Pozostałe wiersze autora:
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu
"O 4 nad ranem" Natalii
* * * [Ciężko jest mi we wnętrzu]
* * * [Ilekroć odsuwam przestrzeń od lustra]
Czarno-biała monotonia"
Erotyk dla B.
Kamień
List do przyjaciela
O człowieku, który nie mógł latać
Rozlany błękit na ziarnach ze złota
Spełnienie
W rytm pojęcia
Wędrówka dusz
Ze mną w okolicy
Żeglarz widnokręgu