Jezierski Paweł - Rozkosz (PJ)
Czerwień twych warg rozbrzmiewa echem.
Gdy ich dotknę, zapominam o niebie.
Rozlewają się szkarałatem krwawym jak płótno żaglowca.
Kuszą i wzdychają czule.
Oddychają prędzej, otaczają promienie twarzy i siadają na czole...
Biegną na przełaj sylwetki, zmieniają kierunek,
bawią się z oczami, prosząc je o ratunek.
Pełzną powoli, wolno i statecznie ku naszym ciałom
Gdy są w udręce- krzyczą: mało, mało, mało...
19.05.2001. g.22.00
Gdy ich dotknę, zapominam o niebie.
Rozlewają się szkarałatem krwawym jak płótno żaglowca.
Kuszą i wzdychają czule.
Oddychają prędzej, otaczają promienie twarzy i siadają na czole...
Biegną na przełaj sylwetki, zmieniają kierunek,
bawią się z oczami, prosząc je o ratunek.
Pełzną powoli, wolno i statecznie ku naszym ciałom
Gdy są w udręce- krzyczą: mało, mało, mało...
19.05.2001. g.22.00
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Wargi, miłość
Wargi, miłość
Pozostałe wiersze autora:
Hit the lights again...
Kołysanka
Li?ć czasu
Manifest
Melancholia (PJ)
Rozkosz (PJ)
Sympathy for the devil
XXXX
Hit the lights again...
Kołysanka
Li?ć czasu
Manifest
Melancholia (PJ)
Rozkosz (PJ)
Sympathy for the devil
XXXX