Skrzypiec Magdalena - Pustynia
Jestem pustynią.
Smutną, cichą, samotną.
Nikt nie chce odwiedzić moich uczuć.
Ponieważ bez zabezpieczeń i prowiantu,
Trudno przeżyć.
Moje myślenie skierowane
Jest tylko w jedną stronę.
Od czasu, do czasu
Zostaje jednak naruszone.
Mały wicher przegania smutki.
Duży, nowy problem malutki.
Gorący płomień, spowodowany słońcem,
Nie daje mi odpocząć.
Przypomina wszystkie dobre chwile,
A ja...
Nie chcę tego.
Wolę nie pamiętać.
Teraz jestem sama.
Żal do tamtych chwil,
Cały mnie opętał.
Dlaczego?
Dlaczego nie mogę się cieszyć?
Pozostało mi tylko czekać,
Nie tracić nadziei,
Że te chwile powrócą.
Nie wtajemniczę nikogo.
Nikt mnie nie zrozumie.
Każdy mnie wyśmieje.
Sama nie rozumiem siebie.
Nie wiem, co się ze mną dzieje.
Jedyne, co mi pozostało to:
Czekanie, smutek i małe, mizerne nadzieje.
Smutną, cichą, samotną.
Nikt nie chce odwiedzić moich uczuć.
Ponieważ bez zabezpieczeń i prowiantu,
Trudno przeżyć.
Moje myślenie skierowane
Jest tylko w jedną stronę.
Od czasu, do czasu
Zostaje jednak naruszone.
Mały wicher przegania smutki.
Duży, nowy problem malutki.
Gorący płomień, spowodowany słońcem,
Nie daje mi odpocząć.
Przypomina wszystkie dobre chwile,
A ja...
Nie chcę tego.
Wolę nie pamiętać.
Teraz jestem sama.
Żal do tamtych chwil,
Cały mnie opętał.
Dlaczego?
Dlaczego nie mogę się cieszyć?
Pozostało mi tylko czekać,
Nie tracić nadziei,
Że te chwile powrócą.
Nie wtajemniczę nikogo.
Nikt mnie nie zrozumie.
Każdy mnie wyśmieje.
Sama nie rozumiem siebie.
Nie wiem, co się ze mną dzieje.
Jedyne, co mi pozostało to:
Czekanie, smutek i małe, mizerne nadzieje.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pustynia, smutek, samotność
pustynia, smutek, samotność