Lewandowski Tomasz - Prorokadło
Zaprawdę powiadam wam!
Nie będzie mroku!
Nie będzie strachu!
Ujrzymy świt...
I upragnione szczęście
Zagości w nas...
Gdy będziesz szedł ulicą
Patrz na biednych ludzi.
Oni się z pozoru wstydzą.
Są zagubieni, senni,
Rozespani w świecie
Pełnym łez.
Rozejrzyj się ukradkiem.
Może spotkasz szczęście
Swoje gdzieś za rogiem.
Rozbłyśnie światłem czystym,
Przezroczystym
Dając wiarę
W szczęście i nadzieję Ci.
Mijają dni, tygodnie.
Mija czas nieubłaganie.
Starzejesz się.
Lecz nigdy nie zapomnij
O tej prawdzie,
Która głosi
Gdy upadasz ; wstań...
Nie umrzesz, lecz żyć będziesz!
Tylko wiarę
W swoje słowa miej.
Powstawaj coraz to mocniej,
Silniej, pewniej,
A spotkasz na swej drodze dzień,
Którego światło czyste,
Przezroczyste
Wręcz otuli Cię...
A gdy już twoje światło
Mrugnie, zgaśnie...
Zabierając ze sobą cień,
Zmartwioną opiekunkę
Mgiełkę
Tą srebrzysta, która
Prowadziła jak za rękę,
Przez trudne życie...
I czar jak bańka pryśnie
Stając się wspomnieniem...
Pamiętaj! Bądź człowiekiem!
Nie małpą!
Z cyrku, lecz...
Bądź dla innych drogą
I przestrogą
Nawet gdy już nie będzie Cię...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie, śmierć, pouczenia
życie, śmierć, pouczenia
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie
* * * [Gdzie byłeś Panie...]
Bunt niewiernego serca
Fotografia Boga
Jesteśmy
Naiwność
Pojednanie
Prorokadło
Smutne dzieci
Upojenie