Pietrzak Piotr - Prawdziwe łzy
Chcę słuchać szeptu spływających po szybie łez,
tylko one są prawdziwe, tylko one znają prawdę.
Im się nie śpieszy, nie są same - są wszystkim.
Nigdy nie znikną z moich okien, będą zawsze...
Tak samo jak zawsze będzie Samotność ze mną,
bo tylko przez nią nie czuję się opuszczony.
Trzymam ją mocno za rękę, bo chcą ją odebrać,
a jej łzy wciąż płyną, choć już nie dla mnie...
Nie dla mnie, bo jej łzy nigdy nie były moje.
Znowu zostałem oszukany, lecz Samotność mówi:
Na mnie już czas, widzę, że Radość jest blisko.
Puściłem jej dłoń, by pochwycić promyk słońca
i wręczyć zbawczej, pięknej Radości...
Obudziłem się... kolejna noc spędzona z Obawą.
Ja już tak nie chce! Radość!! Gdzie jesteś?!
Z tego snu jedynie łzy były prawdziwe....
tylko one są prawdziwe, tylko one znają prawdę.
Im się nie śpieszy, nie są same - są wszystkim.
Nigdy nie znikną z moich okien, będą zawsze...
Tak samo jak zawsze będzie Samotność ze mną,
bo tylko przez nią nie czuję się opuszczony.
Trzymam ją mocno za rękę, bo chcą ją odebrać,
a jej łzy wciąż płyną, choć już nie dla mnie...
Nie dla mnie, bo jej łzy nigdy nie były moje.
Znowu zostałem oszukany, lecz Samotność mówi:
Na mnie już czas, widzę, że Radość jest blisko.
Puściłem jej dłoń, by pochwycić promyk słońca
i wręczyć zbawczej, pięknej Radości...
Obudziłem się... kolejna noc spędzona z Obawą.
Ja już tak nie chce! Radość!! Gdzie jesteś?!
Z tego snu jedynie łzy były prawdziwe....
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
radość, łzy, obawa, samotność, sen
radość, łzy, obawa, samotność, sen