wiersze-poezja.info

 

Markowska Agnieszka - Powód śmierci

płacz ciągły i płacz,
wszyscy widzą,
wszyscy są pocieszycielami
oni zmartwychwstaną z grobu, by pocieszać,
ale po co?
czy człowiek nie woli być ofiarą,
w swoim wyobcowanym,
autystycznym świecie,
zamkniętym na klucz od środka ?
13-zgłoskowce ze średniówką po 7 sylabie- to nie dla mnie,
tak samo jak marzenia,
nic nie warte w tym
pieprzonym świecie!
jutrzejszy dzień też nie jest mi pisany,
zamykam się w pokoju
i tylko płaczę?
zarzucają mi, że
wiersze zbyt osobiste,
ale takie są, ja je kocham
pokładając swą nadzieję wiem,
że goście 1 listopada przyjdą
w odwiedziny
więc biorę ołówek do ręki
i pisz ę co mi do głowy przyjdzie
oczy zapłakane = pismo nieczytelne
płaczę i biorę szkło (z potłuczonej
szklanki odłożone)
tnę ręce, żyły tnę,
przedtem włączam radio
zlewa się obraz, zlewa muzyka,
recepty nie ma, każdy umiera,
choć nie zawsze tak jak chce.
10 II 2002
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
kurs html | Położenie hotelu | Profesjonal | Muzykunia na N | systemy asekuracji