Szynter Aneta - Potępiony 2
Idziesz dłudim, podświetlonym tunelem,
podłoga jednostajnie faluje.
Od razu z twoim pojawieniem,
na ścianach obraz się maluje.
Za nim następny, aż do końca tunelu,
to zdjęcia z każdego dnia twojego życia.
Na jednym z nich widzisz babcię w fotelu,
analizujesz istotę twojego bycia.
Jakim człowiekiem byłeś,
czy potrafiłeś kochać?
Co dobrego dla innych uczyniłeś,
czy umiałeś bliskich miłować?
Marszczysz czoło, przygryzasz usta,
kiedy na zdjęciu źle wyszedłeś.
Patrzysz dalej - ściana pusta,
to moment, kiedy się zabiłeś.
Nie myślałeś wtedy o nikim,
matkę, żonę opuściłeś.
Żyją teraz w smutku wielkim,
gdyż to ty stchórzyłeś.
Wyrządziłeś bliskim krzywdę,
a teraz szukasz świetęgo spokoju?
Nie odnajdziesz świętą windę,
ani zacisznego pokoju.
Już na wieki,
będziesz się tułał po świecie.
Masz ciężkie powieki,
lecz do końca będziesz oglądał to złe zdjęcie.
podłoga jednostajnie faluje.
Od razu z twoim pojawieniem,
na ścianach obraz się maluje.
Za nim następny, aż do końca tunelu,
to zdjęcia z każdego dnia twojego życia.
Na jednym z nich widzisz babcię w fotelu,
analizujesz istotę twojego bycia.
Jakim człowiekiem byłeś,
czy potrafiłeś kochać?
Co dobrego dla innych uczyniłeś,
czy umiałeś bliskich miłować?
Marszczysz czoło, przygryzasz usta,
kiedy na zdjęciu źle wyszedłeś.
Patrzysz dalej - ściana pusta,
to moment, kiedy się zabiłeś.
Nie myślałeś wtedy o nikim,
matkę, żonę opuściłeś.
Żyją teraz w smutku wielkim,
gdyż to ty stchórzyłeś.
Wyrządziłeś bliskim krzywdę,
a teraz szukasz świetęgo spokoju?
Nie odnajdziesz świętą windę,
ani zacisznego pokoju.
Już na wieki,
będziesz się tułał po świecie.
Masz ciężkie powieki,
lecz do końca będziesz oglądał to złe zdjęcie.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Deszczowe łzy
Mój Anioł
Niewiadoma
Obojętność tobą owładnęła...
Potępiony 1
Potępiony 2
Stara miłość
Trzy giganty
Deszczowe łzy
Mój Anioł
Niewiadoma
Obojętność tobą owładnęła...
Potępiony 1
Potępiony 2
Stara miłość
Trzy giganty