Ostrowski Kacper - Postapokaliptyczna wizja świata dzisiejszego
Moja dusza umarła razem ze światem,
Światem, którego dzisiaj już nikt nie pamięta,
Ta jedna bomba zmieniła wszystko,
Ugasiła śmiech, przydusiła życie, utarła marzenia,
Już nikt nie myśli tak, jak przed wojną,
Ludzkie wartości skończyły się razem z nią,
Beznamiętne, swobodne dusze wędrują teraz,
Przenoszą się z kąta w kąt, porzucone,
Bez energii, bez nadziei na lepszą egzystencję,
Więc pytam,
Czy tak trudno było się wstrzymać?
Czyż nie lepiej było wojnę zatrzymać?
Teraz moje słowa są jak liść na wietrze,
Zdmuchiwane, nie słyszalne przez nikogo,
Ale kiedyś... tak, to byłoby możliwe,
Lecz co ja mówię, to tylko puste marzenia...
Światem, którego dzisiaj już nikt nie pamięta,
Ta jedna bomba zmieniła wszystko,
Ugasiła śmiech, przydusiła życie, utarła marzenia,
Już nikt nie myśli tak, jak przed wojną,
Ludzkie wartości skończyły się razem z nią,
Beznamiętne, swobodne dusze wędrują teraz,
Przenoszą się z kąta w kąt, porzucone,
Bez energii, bez nadziei na lepszą egzystencję,
Więc pytam,
Czy tak trudno było się wstrzymać?
Czyż nie lepiej było wojnę zatrzymać?
Teraz moje słowa są jak liść na wietrze,
Zdmuchiwane, nie słyszalne przez nikogo,
Ale kiedyś... tak, to byłoby możliwe,
Lecz co ja mówię, to tylko puste marzenia...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
apokalipsa, świat
apokalipsa, świat
Pozostałe wiersze autora:
brakkarbkrabbark
Cała prawda
Dla ciebie (KO)
Dom
Historia miłosna
Kolory życia
Koncert na pięć narządów
Lepszy świat
Miecz
Mój idee fixe
Obóz
Postapokaliptyczna wizja świata dzisiejszego
Poświęcenie (KO)
Przemiana
Przyjaciel (KO)
Refleksja (KO)
Róża (KO)
Zabierz mnie
Zakład numer sześć
Zza okna
brakkarbkrabbark
Cała prawda
Dla ciebie (KO)
Dom
Historia miłosna
Kolory życia
Koncert na pięć narządów
Lepszy świat
Miecz
Mój idee fixe
Obóz
Postapokaliptyczna wizja świata dzisiejszego
Poświęcenie (KO)
Przemiana
Przyjaciel (KO)
Refleksja (KO)
Róża (KO)
Zabierz mnie
Zakład numer sześć
Zza okna