Straszewski Konrad - Poruszenie
Błądzę w zaroślach
Głuche krzyki ukazują drogę
Węże wiją się u nóg
Wydostać się nie mogę
Zimno tak wśród ciszy
Promieni brakuje nie rozgrzewają
Bliscy wciąż tylko dumają
Czyja to wina czy dobry czy zły
Ktoś temu winien przecież nie Ty
Nie doszedłem do końca
Nie ujrzałem promieni słońca
Dzikie gąszcze wciąż wciągają
Złe marzenia bez spełnienia porywają
Wszędzie puszcza mnie zagłusza
Świat bez granic wszystko na nic
Porusza i... niesie...
Głuche krzyki ukazują drogę
Węże wiją się u nóg
Wydostać się nie mogę
Zimno tak wśród ciszy
Promieni brakuje nie rozgrzewają
Bliscy wciąż tylko dumają
Czyja to wina czy dobry czy zły
Ktoś temu winien przecież nie Ty
Nie doszedłem do końca
Nie ujrzałem promieni słońca
Dzikie gąszcze wciąż wciągają
Złe marzenia bez spełnienia porywają
Wszędzie puszcza mnie zagłusza
Świat bez granic wszystko na nic
Porusza i... niesie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
błądzenie, poruszenie
błądzenie, poruszenie
Pozostałe wiersze autora:
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie
A jeśli tak
ale
Artysta
Bez prowizji
Cel
Chwila
Co ja tu robię
Cóż mogę dać
Dajmonio nocy
Dlaczego
Do Anioła
Do Ciebie
Dokąd
Gdybanie
Herosie
Jak
Jak długo
Jak to?
Jak wiatr
Katharsis
Koniec
Kryształ
List do Boga
Nie pozwoliłaś
Niemoc
Niesamowita miłość
O sobie samym
O tyle proszę
Ona czeka
Patrz sercem
Po prostu
Poruszenie
Pozostanę
Prawo
Przypadek
Rozmieć
Tajemnica
To jest coś
Ty jesteś ze snu
Ujrzałem
Wariat
Względna chwila
Zabrakło słów
Zmień świat
Życie