Kropidłowski Piotr - Poker z Bogiem
Nic nadto nie wynosząc się ponad winnymi,
bez pragnień na największy przydział losu.
Nie urągając szatanowi pomiędzy świętymi,
w niespełnieniu przeprofilowanych pokus.
Na ozdobionym w wiarę mego życia ganku,
w pocałunkach spijam z ciała słodką treść.
Żeby z przebudzeniem w różowym poranku,
wygrać w pokera z Bogiem następny dzień.
Nie poddając znikomości czyichś wzruszeń,
po znaczoną talię do niebios sięgam bram.
Pakt podpiszę z diabłem na dziurawą duszę,
abym z Panem Bogiem mógł o miłość grać.
Patryk
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Solą moją miłość
Dwa światy
Gałązka wrzosu
Klepsydra
Kto
Modlitwa (PK)
Muzyka ciał
My Mali
Poker z Bogiem
Przemijanie
Tunel strat
W imię czego
W poczekalni win
Za krótko
Solą moją miłość
Dwa światy
Gałązka wrzosu
Klepsydra
Kto
Modlitwa (PK)
Muzyka ciał
My Mali
Poker z Bogiem
Przemijanie
Tunel strat
W imię czego
W poczekalni win
Za krótko