Chylewski Marek - Podróż
Dopadła go!
Nie wiedział, że jest silniejsza od niego!
Nie zastanawiał się dlaczego w bezradności uwięziony
tętnił jeszcze życiem.
Ból, który rozerwał więzi pomiędzy jego światem
a rzeczywistością w której szarości żyć przywykł
przez długie lata nie pozwalał dotrzeć mu do krańcowej przystani.
Mijały godziny, mijały dni, mijały lata.
Umęczony w świecie przetrwał czas jakiś.
Balansując pomiędzy dobrem i złem świata
otoczony miłością oraz pięknem ziemskiego istnienia,
coraz bardziej odkrywał uroki życia w którego realiach
nie potrafiła odnaleźć się jego zraniona i bezradna dusza.
W promieniach świetlistej poświaty,
kiedy odchodził do swojej utęsknionej krainy
pozostawił po sobie wspomnienie w mglistą powłokę spowite.
Nie potrafił dłużej żyć w samotności,
która zabijała jego ciało od środka.
Nie pomógł krzyk daimoniona...
Odrzucony przez ludzi poddał się otchłani,
która wzięła go w swoje objęcia.
Musiał odjeść...
A oprócz miłości i kilku wspomnień - nic na tej ziemii nie pozostawił...
Nie wiedział, że jest silniejsza od niego!
Nie zastanawiał się dlaczego w bezradności uwięziony
tętnił jeszcze życiem.
Ból, który rozerwał więzi pomiędzy jego światem
a rzeczywistością w której szarości żyć przywykł
przez długie lata nie pozwalał dotrzeć mu do krańcowej przystani.
Mijały godziny, mijały dni, mijały lata.
Umęczony w świecie przetrwał czas jakiś.
Balansując pomiędzy dobrem i złem świata
otoczony miłością oraz pięknem ziemskiego istnienia,
coraz bardziej odkrywał uroki życia w którego realiach
nie potrafiła odnaleźć się jego zraniona i bezradna dusza.
W promieniach świetlistej poświaty,
kiedy odchodził do swojej utęsknionej krainy
pozostawił po sobie wspomnienie w mglistą powłokę spowite.
Nie potrafił dłużej żyć w samotności,
która zabijała jego ciało od środka.
Nie pomógł krzyk daimoniona...
Odrzucony przez ludzi poddał się otchłani,
która wzięła go w swoje objęcia.
Musiał odjeść...
A oprócz miłości i kilku wspomnień - nic na tej ziemii nie pozostawił...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przemijanie
przemijanie