Zaczyk Monika - Początki i końce
Złote słonce zachodzi za wzgórza.
Już niedługo, a blask jego zgaśnie.
Niepokój serca sen mój wyburza...
Bez Ciebie, dusza nigdy nie zaśnie.
Dusza to moja, umierająca,
Pragnie czułości ze strony twojej.
Mogę marzyć o Tobie bez końca,
O ile wena jest w głowie mojej.
Byłeś i jesteś, i będziesz zawsze
Oślepiał oczy, jakoby słońce.
Życie z Tobą byłoby ciekawsze.
Na razie są początki i końce...
To zaczyna się zauroczeniem,
Fazą przyjacielskiej znajomości.
Kończy się tragicznym odrzuceniem,
Brakiem rozmowy, wszelkiej czułości.
Już niedługo, a blask jego zgaśnie.
Niepokój serca sen mój wyburza...
Bez Ciebie, dusza nigdy nie zaśnie.
Dusza to moja, umierająca,
Pragnie czułości ze strony twojej.
Mogę marzyć o Tobie bez końca,
O ile wena jest w głowie mojej.
Byłeś i jesteś, i będziesz zawsze
Oślepiał oczy, jakoby słońce.
Życie z Tobą byłoby ciekawsze.
Na razie są początki i końce...
To zaczyna się zauroczeniem,
Fazą przyjacielskiej znajomości.
Kończy się tragicznym odrzuceniem,
Brakiem rozmowy, wszelkiej czułości.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, zakochanie, odrzucenie
miłość, zakochanie, odrzucenie
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła