Bociański Grzegorz - Po drugiej stronie ciszy
Jest tak daleko
Tam gdzie głosu nie starczy
Tam gdzie wspomnienie w mgle znika
I nie jest tam sama
Bo z mym idealnym światem
Pod rękę idąc wtapia się w poświatę
Która jak cień podstępnie skradziony
Połyskuje lękliwie siwiejącą skronią
Tak i ja tam zaraz będę
Z tą niemilknącą zjawą co me serce słyszy
Tam właśnie
Po drugiej stronie ciszy
Tam gdzie głosu nie starczy
Tam gdzie wspomnienie w mgle znika
I nie jest tam sama
Bo z mym idealnym światem
Pod rękę idąc wtapia się w poświatę
Która jak cień podstępnie skradziony
Połyskuje lękliwie siwiejącą skronią
Tak i ja tam zaraz będę
Z tą niemilknącą zjawą co me serce słyszy
Tam właśnie
Po drugiej stronie ciszy
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
cisza, śmierć, głuchota, starość, miłość
cisza, śmierć, głuchota, starość, miłość