wiersze-poezja.info

 

Gałczyński Konstanty Ildefons - Po brukseli chodzę pijany



 




Po Brukseli chodzę pijany
nie wódką, ale dziewczyną,
kupuję kwiaty, jak kretyn: mimozy i tulipany;

po tych ulicach długich,
po tych bezkresnych bulwarach
szukamy pewnego domu,
gdzie okno jest i gitara;

ono takie wąziutkie
wysokie, aż pod chmurami,
ze światłem i z tą gitarą
co spada na nas strunami;

w struny wkręcam dziewczynę,
sam do niej jakby do śniegu
przytulam się i wędrujemy
daleko, daleko, daleko.

Ach, dni są takie śieżne,
a noce takie czerwcowe
i źle mi, chociaż położę
na jej kolanach głowę,

gdy ją uścisnę najmocniej
gdy pocałuję najczulej,
gdy pocałuniki zabrzęczą
tysiącopszczelim ulem.

Bo ciągle czegoś za mało,
bo ciągle czegoś m szkoda.
Bo ciągle mi ta dziewczyna
przepływa przez palce jak owoda.

I co? Ślad jakiś na palcach,
na włosach, na biodrachm, wszędy
i zapach okrążający
tataraku i lawendy.

Tylko cóż z tego, że upał,
że zapach, choć wokół zima?
Ta dziewczyna to strumień.
Jakże strumień zatrzymam?

(1946)


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (Oto widzisz...)
* * * (We śnie jesteś moja i pierwsza)
* * * [Kiedy umrę i łopaty stukną,]
* * * [pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [Pokochałem ciebie w noc błękitną,]
* * * [We śnie jesteś moja i pierwsza,]
2-aj maturzyści
Admirał
Anińskie noce
Bajka o drewnianej głowie
Ballada o trąbiącym poecie
Ballada o trzech wesołych aniołach
C. K. W.
Deszcz
Do mowy polskiej
Dziecko się rodzi
Dzikie wino
Dziwny wypadek
Ech muzyka, muzyka
Evviva la poesia
Gdybym miał jedenaście kapeluszy
Grzegorz Kaźmierczak - ZIEMIA I WIARA
Ile razem dróg przebytych?
Inge Bartsch
Już kocham cię tyle lat
Kolczyki Izoldy
Księżyc
Kto wymyślił choinki?
Lekcja bolszewicka
Les danses des polonais - Matkom-Polkom
Liryka, liryka, tkliwa dynamika
List jeńca
List znad rzeki Limpopo
Mariensztackie szaleństwo
Melodia
Mira, uważaj
Modlitwa ślepego lunatyka
Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego
Na śmierć motyla przejechanego przez ciężarowy samochód
Niedziela nad Wisłą
Noc listopadowa
Noctes Aninenses
Nowy Świat
O mej poezji
O naszym gospodarstwie
O sierpniu
O wróbelku
Ocalić od zapomnienia
Palcem planety obracasz
Pieśni
Pieśń III
Pieśń o żołnierzach z Westerplatte
Piosenka
Piosenka o gałązce oliwnej
Po brukseli chodzę pijany
Podróz do Arabii szczęśliwej
Powoli otwierajmy barmę...
Prośba o wyspy szczęśliwe
Pyłem księżycowym
Romans
Rozmowa liryczna
Satyra na bożą krówkę
Sen żołnerza - Konstanty Ildefons Gałczyńki
Serwus Madonna
Sptokanie z matką
Strasna zaba
Szafirowa romanca
Szekspir i chryzantemy
Śmierć poety
Takie proste
Tamara Chanum
Tragedia Profesjonalna
Ulica szarlatanów
Usta i pełnia
Wciąż uciekamy
Wielkanoc Gastropaty
Wierszyk o wronach
Wizyta
Wszystko się chwieje
Zaczarowana dorożka
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Fotele Kosmetyczne | Zus Czestochowa | Położenie hotelu | Agroturystyka Sudety | Muzykunia na O