Lamers Joanna - Pies nierozumny
PIES NIEROZUMNY
Zawsze gdy zechcesz
możesz przestać nie chcieć
wokoło siebie o tak....
w dłoni z papierosem
z sobą czystym losem
obłęd tylko dla mnie
jest otwarty.....
otwieram zamykam
kręcę się wiruję w tańcu
w tańcu połamańcu
życia szczurze
bzdurach
i jednej bzdurze
nic nie żałuję
tylko tu i teraz
jestem
W ruchu moim wiruję
moim tempem
z moim winem
z moją winą
z moich szarpanych strun śpiewam
tracę czas na analizy
wypuszczam i pielęgnuję schizmy
Żdzirowate w tym obłym
nieobleśnym żołądku umysłów
połykających codziennie śmierć
biegnących to zmierzających
do kołyski wirtuozerii
Kołysz rozkołysz aż zemdleję
bo nie dobrze są grane dzieje
losy ...
niedobrze jej
zbyt dobrze jej
zawsze zbyt niedobrze ....
zawsze może upaść
zawsze nie może wstać
upić się i wypluć
wyrzygać
obryzgać ten świat....
tir i wir
pijacki samochodowy psa ból
psa który nie rozumie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
upojenie , pijaństwo
upojenie , pijaństwo