Rusiniak Artur - Persefona
gdzieś zza horyzontu krzyk wypluł tęczę na niebo
rozbłysło kilka kolorów jak jarzeniówka nad szpitalnym łóżkiem
światło spłynęło wraz z kroplami deszczu na przydrożnego świątka
z którego farba odprysła wieki temu
a oczy wygryzły żarłoczne korniki
narodziłaś się Koro tym błyskiem w moim mózgu
natychmiast uczyniłem Ciebie panią mojego Hadesu
w którym od lat brakowało prawdziwego władcy
przeżarte wnętrzności wrzasnęły hymn na Twoją cześć
komórka komórce powierzyła tą radosną wiadomość
wyrzuciłem z siebie swoje dobro dla Ciebie Koro
w jednej chwili pomyślałem o Tobie w drugiej byłaś już mą Panią
wdrapałaś się oślizgle na szczyt mojego umysłu i przemówiłaś
tym swoim gardłowym głosem charakterystycznie zniekształconym
odwiecznym rykiem i obłędem
pokochałem Ciebie Koro tak jak kamień kocha ziemię
przylgnąłem do Ciebie całym ciałem którego tkanki
rozpadały się pod twoim spojrzeniem
marzyłem by w myślach zrzucić z Ciebie łachy
runąć na Ciebie i zgwałcić na oczach Twojego mężczyzny
chciałbym wiedzieć że pokochałaś mnie Koro
tym swoim obrzydliwie kamiennym sercem
czuć że dotykasz mnie tymi palcami w których wcześniej
ściskałaś jakieś czasopismo pornograficzne
zaspokajając jego zwichrowane pragnienia
wejdź Koro nie pukaj wejdź bez pukania
pchnij po prostu drzwi tkwiące i tak ledwie w zawiasach
wejdź i rzuć się na mnie, rzuć się na Mój Hades
zmień mnie w ścierwo i odejdź
a potem znowu wróć...
rozbłysło kilka kolorów jak jarzeniówka nad szpitalnym łóżkiem
światło spłynęło wraz z kroplami deszczu na przydrożnego świątka
z którego farba odprysła wieki temu
a oczy wygryzły żarłoczne korniki
narodziłaś się Koro tym błyskiem w moim mózgu
natychmiast uczyniłem Ciebie panią mojego Hadesu
w którym od lat brakowało prawdziwego władcy
przeżarte wnętrzności wrzasnęły hymn na Twoją cześć
komórka komórce powierzyła tą radosną wiadomość
wyrzuciłem z siebie swoje dobro dla Ciebie Koro
w jednej chwili pomyślałem o Tobie w drugiej byłaś już mą Panią
wdrapałaś się oślizgle na szczyt mojego umysłu i przemówiłaś
tym swoim gardłowym głosem charakterystycznie zniekształconym
odwiecznym rykiem i obłędem
pokochałem Ciebie Koro tak jak kamień kocha ziemię
przylgnąłem do Ciebie całym ciałem którego tkanki
rozpadały się pod twoim spojrzeniem
marzyłem by w myślach zrzucić z Ciebie łachy
runąć na Ciebie i zgwałcić na oczach Twojego mężczyzny
chciałbym wiedzieć że pokochałaś mnie Koro
tym swoim obrzydliwie kamiennym sercem
czuć że dotykasz mnie tymi palcami w których wcześniej
ściskałaś jakieś czasopismo pornograficzne
zaspokajając jego zwichrowane pragnienia
wejdź Koro nie pukaj wejdź bez pukania
pchnij po prostu drzwi tkwiące i tak ledwie w zawiasach
wejdź i rzuć się na mnie, rzuć się na Mój Hades
zmień mnie w ścierwo i odejdź
a potem znowu wróć...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [to nie tak wyobrażałaś sobie miłość]
06.09.2000
Agonia
Bluźnierca
Bobasek
Boję się (AR)
Burza
Byt
Czas (AR)
Człowiek który nie miał wrogów
Dekalog siedmiu kontynentów oparty na faktach autentycznych
Do Twojego dobra
Drzewiasty
Erato
Eros i Psyche
Generalny remont
Gorycz mandragory
Gwałciciel
Jak na Florydzie
Jak stracić człowieka?
Kartka papieru
Kiedyś (czyli jednym tchem)
Krzyk uczucia
Maska
Maskarada
Mój obraz
Muzyka miłości
Muzyka nowej generacji
Nazajutrz
Niema szubienica
Noc poślubna
Nocny spacer
Osaczony
Osobisty ogród
Partner
Persefona
Piąta symfonia
Pieśń o miłości
Samobójca
Samobójstwo
Sen ust twoich
Słuchając Beethovena
Starość
Stworzenie
Sumienie
Szczerość radość miłość zdrada
Szczęśliwy?
Ślad
Śmierć Psyche
Tracąc tajemnicę
W krainie snów
Wiersz Agnieszki
Wspomnienia
* * * [to nie tak wyobrażałaś sobie miłość]
06.09.2000
Agonia
Bluźnierca
Bobasek
Boję się (AR)
Burza
Byt
Czas (AR)
Człowiek który nie miał wrogów
Dekalog siedmiu kontynentów oparty na faktach autentycznych
Do Twojego dobra
Drzewiasty
Erato
Eros i Psyche
Generalny remont
Gorycz mandragory
Gwałciciel
Jak na Florydzie
Jak stracić człowieka?
Kartka papieru
Kiedyś (czyli jednym tchem)
Krzyk uczucia
Maska
Maskarada
Mój obraz
Muzyka miłości
Muzyka nowej generacji
Nazajutrz
Niema szubienica
Noc poślubna
Nocny spacer
Osaczony
Osobisty ogród
Partner
Persefona
Piąta symfonia
Pieśń o miłości
Samobójca
Samobójstwo
Sen ust twoich
Słuchając Beethovena
Starość
Stworzenie
Sumienie
Szczerość radość miłość zdrada
Szczęśliwy?
Ślad
Śmierć Psyche
Tracąc tajemnicę
W krainie snów
Wiersz Agnieszki
Wspomnienia