Twardowski Robert - Pech
Jak pech..to pech..
Jak pech..to ja..
Niedorzeczne...idę, a nagle..szedłem
Irracjonalne...myślę, a później wcale mnie nie ma.
Katastrofalne...pouczam, a za chwilę sam już jestem głupi.
Zniechęcające...daję, a wkrótcę sam nie mogę się doprosić.
Póki co..sobie piszę
O tym co będzie za chwilę napiszę nieco później...
Jak pech..to pech..
Jak pech..to ja..
Jak pech..to ja..
Niedorzeczne...idę, a nagle..szedłem
Irracjonalne...myślę, a później wcale mnie nie ma.
Katastrofalne...pouczam, a za chwilę sam już jestem głupi.
Zniechęcające...daję, a wkrótcę sam nie mogę się doprosić.
Póki co..sobie piszę
O tym co będzie za chwilę napiszę nieco później...
Jak pech..to pech..
Jak pech..to ja..
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
pech
pech
Pozostałe wiersze autora:
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie