Sadecki Krzysztof - Padało
Padał deszcz
Wyjrzałem przez okno
Zastygłem w bezruchu
Wpatrując się
,w miliony kropli spadajacych z nieba
Stałem tak chwilke
zamyślony...
Przestało padać...
Za chmur przebiło sie swiatło
Widziałem tęcze...
Moje zmysły były pobudzone
Uchyliłem okno
Nastepnie wziełem głęboki wdech
Zachłystnołem się świeżym powietrzem
Spojrzałem ponownie na niebo
Tęcza przestała robic wrazenie
Nastepne złudzenie
Odszedłem od okna
Wrociłem do szarej rzeczywistości...
Wyjrzałem przez okno
Zastygłem w bezruchu
Wpatrując się
,w miliony kropli spadajacych z nieba
Stałem tak chwilke
zamyślony...
Przestało padać...
Za chmur przebiło sie swiatło
Widziałem tęcze...
Moje zmysły były pobudzone
Uchyliłem okno
Nastepnie wziełem głęboki wdech
Zachłystnołem się świeżym powietrzem
Spojrzałem ponownie na niebo
Tęcza przestała robic wrazenie
Nastepne złudzenie
Odszedłem od okna
Wrociłem do szarej rzeczywistości...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Padało,sens zycia
Padało,sens zycia
Pozostałe wiersze autora:
...:: -I- Psalm Smutku -I- ::...
...:: Czas Cienia ::...
...:: Ostatni list - testament duszy ::...
...:: Przepraszam i Dziekuje ::...
...:: Wedrowka ::...
Cicha obietnica...
Gdy kochasz...
Gra zwana zyciem
Nieuniknione
Padało
Piękno prawdziwe
Piórko
Podróz za granice cienia
Przebudz się
Przyjacielu
Reflekcja
Spójrz prawdzie w oczy...
Vampir
Wartości
...:: -I- Psalm Smutku -I- ::...
...:: Czas Cienia ::...
...:: Ostatni list - testament duszy ::...
...:: Przepraszam i Dziekuje ::...
...:: Wedrowka ::...
Cicha obietnica...
Gdy kochasz...
Gra zwana zyciem
Nieuniknione
Padało
Piękno prawdziwe
Piórko
Podróz za granice cienia
Przebudz się
Przyjacielu
Reflekcja
Spójrz prawdzie w oczy...
Vampir
Wartości