Korab-Brzozowski Stanisław - Osamotnienie
O tak! ja szydzę, gorzkie mam wyrazy,
Co się wciąż cisną na spieczone usta;
Lecz nikt nie spyta, dlaczego są skazy?
Nikt nie chce patrzeć na łoże Prokrusta.
Czyż zawsze byłem zimny i szyderca?
Czym zawsze pełzał, jak po ziemi płazy?
Nigdym uderzeń nie czuł żywszych serca
I martwy byłem jak grobowe głazy?
- Nikt nie zapyta! - Ale każdy ciska
Kamieniem gniewu w tego, co pogardzi
Uśmiechem tłumów i ciepłem ogniska,
Przy którym siedzą ludzie zimni, twardzi...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
- Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -
?
Anioł Pański
Barwy, głosy, wonie
Czas żarów...
Dawid
Do ***
Duchowi twemu....
Karolowi Brzozowskiemu; synowie Stanisław i Wincenty
Kiedy wiosna...
Kwiaty
Lilia (Ziejąc zatrute, zgniłe tchnienie...)
Modlitwa
Na życia scenie
Nad grobem Renana
Nadchodzi noc...
O dziewczę!...
O przyjdź!
Osamotnienie
Ostatnia Wieczerza
Perły
Pod baldachimem drzew...
Posępny las
Próżnia
Prządka
Równianka kwiatów
Słonie
Słowo stało się ciałem
Tajemnica
Tarcza Achillesa
Ten Boga Nie Zna
Ukrzyżowanie
- Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -
?
Anioł Pański
Barwy, głosy, wonie
Czas żarów...
Dawid
Do ***
Duchowi twemu....
Karolowi Brzozowskiemu; synowie Stanisław i Wincenty
Kiedy wiosna...
Kwiaty
Lilia (Ziejąc zatrute, zgniłe tchnienie...)
Modlitwa
Na życia scenie
Nad grobem Renana
Nadchodzi noc...
O dziewczę!...
O przyjdź!
Osamotnienie
Ostatnia Wieczerza
Perły
Pod baldachimem drzew...
Posępny las
Próżnia
Prządka
Równianka kwiatów
Słonie
Słowo stało się ciałem
Tajemnica
Tarcza Achillesa
Ten Boga Nie Zna
Ukrzyżowanie