Sanocka Krystyna - Okrutny los.
Gdy jeszcze dzieckiem byłam,to nic nie miałam i żadnej miłości nie zaznałam.
Nie byłam kochana, i ciągle odrzucana, byłam po prostu nie chciana.
Choć bardzo się starałam, to i tak byłam zawsz odpychana.
Dużo łez wylałam, i też rozmyślałam, dlaczego tak jest,po co przyszłam na świat.
Gdy mężatką byłam dwoje dzieci urodziłam, bardzo ich kochałam, dużo miłości im dawałam, i dobrze traktowałam.
Dawałam im wszystko, co w stanie byłam im dać,i na ile było mnie stać.
I tak ich chowałam, i zawsze myślałam, że muszą mieć wszystko, czego ja nie miałam.
Bardzo źle robiłam, bo gdy ja nie miałam, to żadnej pomocy od nich nie dostałam, chociaż bardzo ich kochałam.
Los okrutnie mnie doświadczył, choć do końca, nie wiem dlaczego, może tak miało być, żebym nauczyła się żyć.
Ps.Misia. Koniec.
Tylko dla waszej publikacji.
ZASTRZEŻONE. 2003.08.30.
Nie byłam kochana, i ciągle odrzucana, byłam po prostu nie chciana.
Choć bardzo się starałam, to i tak byłam zawsz odpychana.
Dużo łez wylałam, i też rozmyślałam, dlaczego tak jest,po co przyszłam na świat.
Gdy mężatką byłam dwoje dzieci urodziłam, bardzo ich kochałam, dużo miłości im dawałam, i dobrze traktowałam.
Dawałam im wszystko, co w stanie byłam im dać,i na ile było mnie stać.
I tak ich chowałam, i zawsze myślałam, że muszą mieć wszystko, czego ja nie miałam.
Bardzo źle robiłam, bo gdy ja nie miałam, to żadnej pomocy od nich nie dostałam, chociaż bardzo ich kochałam.
Los okrutnie mnie doświadczył, choć do końca, nie wiem dlaczego, może tak miało być, żebym nauczyła się żyć.
Ps.Misia. Koniec.
Tylko dla waszej publikacji.
ZASTRZEŻONE. 2003.08.30.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Bez miłości
Koleżanki
Marzenia. (KS)
Okrutny los.
Serce matki
Z życia wzięte.
Bez miłości
Koleżanki
Marzenia. (KS)
Okrutny los.
Serce matki
Z życia wzięte.