WiSdOm - Odwieczny wróg
Gwałtowny zryw w środku nocy
To tylko głucha cisza...?
Szeroko otwarte oczy
Czyżbyś coś usłyszał??
Deszcz kapie za oknem
Słyszysz swego serca bicie
Te sny są tak okropne...
Nagle...CIEŃ przemknął po suficie!!
Co to?!?
Panicznie wzrok wędruje ku górze
Wiatr wciąż gwizda swoim rytmem
Czas na rozmowę z aniołem stróżem
Widzisz w ciemności jakby błyskającą brzytwę
Masz tyle odwagi by teraz oczy zamknąć?
To COŚ jest tu po to aby cię nienawidzieć
Nie! Przecież to nie może być prawdą
A jednak...noc żyje swoim życiem...
To już nie potrwa długo
Tyle mogę Ci obiecać
Żywot jest tylko wąską smugą
Dreszcz przebiegł po twoich plecach
Złapałbyś głęboki oddech...gdybyś mógł
Dwie wąskie źrenice...czy to kot?
Słyszysz jak strach puka do twych wrót
Nawet zimne ściany oblał przerażenia pot
Bać się?? Strach ma wielkie oczy ponoć
Lęk też stanowi mankament
Lepiej palić mosty niż samemu płonąć
A Diabeł i tak obudzi nas nad ranem...
To tylko głucha cisza...?
Szeroko otwarte oczy
Czyżbyś coś usłyszał??
Deszcz kapie za oknem
Słyszysz swego serca bicie
Te sny są tak okropne...
Nagle...CIEŃ przemknął po suficie!!
Co to?!?
Panicznie wzrok wędruje ku górze
Wiatr wciąż gwizda swoim rytmem
Czas na rozmowę z aniołem stróżem
Widzisz w ciemności jakby błyskającą brzytwę
Masz tyle odwagi by teraz oczy zamknąć?
To COŚ jest tu po to aby cię nienawidzieć
Nie! Przecież to nie może być prawdą
A jednak...noc żyje swoim życiem...
To już nie potrwa długo
Tyle mogę Ci obiecać
Żywot jest tylko wąską smugą
Dreszcz przebiegł po twoich plecach
Złapałbyś głęboki oddech...gdybyś mógł
Dwie wąskie źrenice...czy to kot?
Słyszysz jak strach puka do twych wrót
Nawet zimne ściany oblał przerażenia pot
Bać się?? Strach ma wielkie oczy ponoć
Lęk też stanowi mankament
Lepiej palić mosty niż samemu płonąć
A Diabeł i tak obudzi nas nad ranem...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
strach, lęk, noc, sny, koszmar, przerażenie
strach, lęk, noc, sny, koszmar, przerażenie