wiersze-poezja.info

 

WiSdOm - Odwieczny wróg

Gwałtowny zryw w środku nocy
To tylko głucha cisza...?
Szeroko otwarte oczy
Czyżbyś coś usłyszał??

Deszcz kapie za oknem
Słyszysz swego serca bicie
Te sny są tak okropne...
Nagle...CIEŃ przemknął po suficie!!

Co to?!?
Panicznie wzrok wędruje ku górze
Wiatr wciąż gwizda swoim rytmem
Czas na rozmowę z aniołem stróżem
Widzisz w ciemności jakby błyskającą brzytwę

Masz tyle odwagi by teraz oczy zamknąć?
To COŚ jest tu po to aby cię nienawidzieć
Nie! Przecież to nie może być prawdą
A jednak...noc żyje swoim życiem...

To już nie potrwa długo
Tyle mogę Ci obiecać
Żywot jest tylko wąską smugą
Dreszcz przebiegł po twoich plecach

Złapałbyś głęboki oddech...gdybyś mógł
Dwie wąskie źrenice...czy to kot?
Słyszysz jak strach puka do twych wrót
Nawet zimne ściany oblał przerażenia pot

Bać się?? Strach ma wielkie oczy ponoć
Lęk też stanowi mankament
Lepiej palić mosty niż samemu płonąć
A Diabeł i tak obudzi nas nad ranem...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
strach, lęk, noc, sny, koszmar, przerażenie
Pozostałe wiersze autora:
Odwieczny wróg
Szept
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
html wskazówki dla webmastera | Zus Czestochowa | hotele na mazurach | ogłoszenia | Podróże do Polski Iwaszkiewicz