Myśliwiec Dawid - Oczami uważnego obserwatora
Niepoprawni optymiści twierdzą, że piękny jest świat,
Inaczej widzą to ludzie, którzy patrzą zza ubóstwa krat.
Każdego dnia, gdy spaceruję po ulicach,
Dostrzegam głód i biedę, ludzi zasmucone lica.
Nędza jest wszechobecna, może zajrzeć w oczy każdemu,
Każdy, kogo ona dotknie, zadaje pytanie - czemu?
Umęczone dusze przemieszczają się po chodniku,
Nikt nie słyszy ich niemego krzyku.
Plaga beznadziei, bezustannego pragnienia,
Opanowuje każde miejsce, choć nie dostała pozwolenia.
W oczach każdego biedaka, załamanych z niedożywienia,
Znajdziesz wołanie o pomoc w poszukiwaniu schronienia.
Ci nędznicy żyją z dnia na dzień, o śmierci myśląc bez przerwy,
Mogliby stanąć na nogi, ale w ich mentalności brakuje werwy.
Więc wystosowuję apel, do wszystkich Was, dostatnio żyjących,
Pomóżmy tym głodnym ludziom, w niebycie wegetujących.
Nie patrzmy obojętnie na ból i cierpienie naszych sąsiadów,
Usuńmy biedę ze świata, po głodzie ni zostawmy ni śladu.
Inaczej widzą to ludzie, którzy patrzą zza ubóstwa krat.
Każdego dnia, gdy spaceruję po ulicach,
Dostrzegam głód i biedę, ludzi zasmucone lica.
Nędza jest wszechobecna, może zajrzeć w oczy każdemu,
Każdy, kogo ona dotknie, zadaje pytanie - czemu?
Umęczone dusze przemieszczają się po chodniku,
Nikt nie słyszy ich niemego krzyku.
Plaga beznadziei, bezustannego pragnienia,
Opanowuje każde miejsce, choć nie dostała pozwolenia.
W oczach każdego biedaka, załamanych z niedożywienia,
Znajdziesz wołanie o pomoc w poszukiwaniu schronienia.
Ci nędznicy żyją z dnia na dzień, o śmierci myśląc bez przerwy,
Mogliby stanąć na nogi, ale w ich mentalności brakuje werwy.
Więc wystosowuję apel, do wszystkich Was, dostatnio żyjących,
Pomóżmy tym głodnym ludziom, w niebycie wegetujących.
Nie patrzmy obojętnie na ból i cierpienie naszych sąsiadów,
Usuńmy biedę ze świata, po głodzie ni zostawmy ni śladu.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
bieda, problemy, głód, szara rzeczywistość
bieda, problemy, głód, szara rzeczywistość