Wójcik Kacha - Obraz jesieni
Pędzel do ręki wziął
Miesiąc wrzesień,
By namalować
Tym pędzlem jesień.
Od czego zacząć?
Może we włosy
Wpleść jej kasztany
Lub zboża kłosy?
Po włosach oczy
Malować trzeba
Koloru szaro sinego
Nieba.
Teraz usteczka-
Tu kłopot mały
Może jarzębin
Kolor wspaniałych?
W cóżby ją ubrać?
Może by w liście
Przetkane mgłami,
Co lśnią srebrzyście?
Nogi jej obuć
W resztki promieni...
I już gotowy
Obraz jesieni.
1996
Miesiąc wrzesień,
By namalować
Tym pędzlem jesień.
Od czego zacząć?
Może we włosy
Wpleść jej kasztany
Lub zboża kłosy?
Po włosach oczy
Malować trzeba
Koloru szaro sinego
Nieba.
Teraz usteczka-
Tu kłopot mały
Może jarzębin
Kolor wspaniałych?
W cóżby ją ubrać?
Może by w liście
Przetkane mgłami,
Co lśnią srebrzyście?
Nogi jej obuć
W resztki promieni...
I już gotowy
Obraz jesieni.
1996
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
jesień, liście, malarz
jesień, liście, malarz
Pozostałe wiersze autora:
Chcę zapomnieć
Do postaci wymyślonej
Jesień
Katyń - Golgota Wschodu
Obraz jesieni
Samotna i rozżalona
Chcę zapomnieć
Do postaci wymyślonej
Jesień
Katyń - Golgota Wschodu
Obraz jesieni
Samotna i rozżalona