Zaczyk Monika - Obłęd
Opętałeś mój umysł
Nie mogę pamiętać, skupić się
Opętałeś ciało
Nie mogę mówić, tylko słuchać Cię
Zabroniłeś mi zdobywać inne lądy
Zająłeś serce i nie wpuścisz już nikogo
Zabroniłeś nie myśleć o Tobie
Zabroniłeś odchodzić od muzyki
Nawet nieobecnością angażujesz mnie
Bez mej woli, choć poddanej
Nawet nie wiem, co to logika
Bez woli świata łamiesz wszelkie zasady
Okaleczyłeś moje zmysły
Chcą czuć tylko Ciebie
Uwięziłeś wszystkie inne myśli
Błąka się tylko jedna: "Chcę Ciebie"
Każesz pisać mi wiersze
Nie umiem
Każesz i nie obchodzą Cię wytłumaczenia
Nie umiem Ciebie nie słuchać
Zmuszasz mnie do kochania
Ja się poddaję
Zmuszasz do tęsknoty
Tęsknię
Z każdą sekundą zabraniasz kolejnej czynności
Jestem pokorna
W każdej minucie wpajasz mi, że to nic złego
Wierzę
Szkoda tylko, że niczego nie jesteś świadom
Nie mogę pamiętać, skupić się
Opętałeś ciało
Nie mogę mówić, tylko słuchać Cię
Zabroniłeś mi zdobywać inne lądy
Zająłeś serce i nie wpuścisz już nikogo
Zabroniłeś nie myśleć o Tobie
Zabroniłeś odchodzić od muzyki
Nawet nieobecnością angażujesz mnie
Bez mej woli, choć poddanej
Nawet nie wiem, co to logika
Bez woli świata łamiesz wszelkie zasady
Okaleczyłeś moje zmysły
Chcą czuć tylko Ciebie
Uwięziłeś wszystkie inne myśli
Błąka się tylko jedna: "Chcę Ciebie"
Każesz pisać mi wiersze
Nie umiem
Każesz i nie obchodzą Cię wytłumaczenia
Nie umiem Ciebie nie słuchać
Zmuszasz mnie do kochania
Ja się poddaję
Zmuszasz do tęsknoty
Tęsknię
Z każdą sekundą zabraniasz kolejnej czynności
Jestem pokorna
W każdej minucie wpajasz mi, że to nic złego
Wierzę
Szkoda tylko, że niczego nie jesteś świadom
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, zakochanie
miłość, zakochanie
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła
* * * [Popłynęła łza]
* * * [Szaleję, kiedy przypadkiem]
* * * [W śpiewie nocy zasypiam ogarnięta obawami]
* * * [Zdmuchując niezapaloną świecę]
* * * [Zgubiłam gdzieś w płomieniach]
A jednak - c.d. nastąpił
Ani słowa
Apostrofa
Bezwstydna
Chora miłość
Dla pytających co dalej
Do dowolnej interpretacji
Etapy codziennych refleksji
Jak tu kochać
Jednak w miłości jest coś z chemii
Jedyny taki wiersz
Miguel de Cervantes Saavedera miał rację
Może czyjaś historia
Nawyk
Nawyki romantyczek
Nie
Nie ma już nic
Nieskończoność
Obłęd
Odrzucenie rutyny
Paradoks
Początki i końce
Powrót
Rozmowa z drogą
Śmierć narkomana
W bramy nieba
Z dedykacją dla pesymistów
Zamknięte serce
Zapatrzona
Zbrodnia
Źródła