wiersze-poezja.info

 

Krzemińska Anna - O Penelopie...

Bo wszyscy mówili
żebyś zapomniała
i wszyscy mówili -
uleczy to czas...
Lecz Ty jedna - niezapominałaś
Ty jedna wierzyłaś -
to nie zniszczy was.

Ty jedna wierzyłaś
że miłość jest wieczna
to co, że nieraz wylewałaś łzy ?
To jednak czekałaś, myslałaś i trwałaś...
Wierzyłaś, że kiedyś zapuka do Twych drzwi.

Mijały dni, godziny, miesiace i lata
nadzieja nigdy nie gasła w sercu Twym
wiedziałaś, że za cierpienie przychodzi zapłata
jak słońce rozjaśnia ziemię blaskiem swym

Codziennie trzymałaś tęsknotę za rękę
w morze patrzyłaś przedziwnego toń
myślałaś czy jest mu tam gdzie jest bezpiecznie
budziłaś się gdy w snach chwytał Twoją dłoń...

Aż dnia pewnego po dziesięciu latach
na jednej z greckich wysp, wzniosłej wśród fal
uniósł się Twój śmiech jak radosny statek
który poplynał kiedys w siną dal.

Znów spoglądałaś w jego oczy dobre
znów całowałaś kochane usta te
I gdy Odyseusz dawną ścieżką kroczy
myślisz "jak wiele przetrwało serce me"...

A gdy Cię ramiona do snu utulają
słyszysz jeszcze : cierpienie ma sens
i usmiechasz się choc minęło lat dziesięć
by zycie głodnemu szczęście dało kęs...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, tęsknota
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Profesjonal | kurs html | rudnicki elblag | Płaski brzuch | ERP