chrzan monika - O Pegazie...
Hebanowe spojrzenie
O srebrzystej poświacie
Nieskazitelnie biały,
W blasku własnej chwały
Rumak, którego szczęście poznało
I od losu dar otrzymało.
Trzepocząc w niebiosach skrzydłami
I Strzygąc nerwowo uszami
I zanosząc się donośnym rżeniem
Swoim niespokojnym tchnieniem
Poznał rzeźby obłoków
W melancholii kroków
Przez smugi przesadnie rozmarzone
Jego przeczucie zostało zatracone...
Zawył wiatr
Srebrne pióro na ziemię opadło
Bezcenne życie w ciemność upadło
Odgarniając snop włosa
Spoglądając z ukosa
Jedwabistą sierść podmuch zwichrzył
Uskoczywszy, chytry powiew przechytrzył
Tonąc w różach i czerwieniach
Śnił... O swych niedościgłych marzeniach...
O srebrzystej poświacie
Nieskazitelnie biały,
W blasku własnej chwały
Rumak, którego szczęście poznało
I od losu dar otrzymało.
Trzepocząc w niebiosach skrzydłami
I Strzygąc nerwowo uszami
I zanosząc się donośnym rżeniem
Swoim niespokojnym tchnieniem
Poznał rzeźby obłoków
W melancholii kroków
Przez smugi przesadnie rozmarzone
Jego przeczucie zostało zatracone...
Zawył wiatr
Srebrne pióro na ziemię opadło
Bezcenne życie w ciemność upadło
Odgarniając snop włosa
Spoglądając z ukosa
Jedwabistą sierść podmuch zwichrzył
Uskoczywszy, chytry powiew przechytrzył
Tonąc w różach i czerwieniach
Śnił... O swych niedościgłych marzeniach...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przyroda - fantastka - konie
przyroda - fantastka - konie