wiersze-poezja.info

 

Wawiłow Danuta - O Fabianie



Mój kuzyn, Kowalski Fabian,
ciągle wszystko przerabiał.
Ledwie włożył ubranie,
brał się za przerabianie.
Z muszelki robił pędzelki,
z poduszki - słone paluszki,
z parówki - temperowki,
z firanki - wycinanki.
Mówiła mama: ?Kochanie!
Zjedz przynajmniej śniadanie!
Popatrz, co ty wyrabiasz!
Przerabiasz i przerabiasz!\"
A Fabian na to: ?Co tam!
Najpierw przerobię kota!\"
I robił z kota świnkę,
ze świnki robił pacynkę,
z pacynki robił sardynkę,
z sardynki robił dziewczynkę.
Mówił tata: ?Fabianie!
Zostaw to przerabianie!
Zamiast wszystko przerabiać,
zacznij lekcje odrabiać!\"
A Fabian na to: ?Nie mogę!
Właśnie przerabiam podłogę!\'
Gdzie znaleźć takiego pana,
co by przerobił Fabiana?


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
poradnik dla webmastera | Lek na chorobę Alzheimera | Agroturystyka Sudety | Wyniki piłkarskie | auto części