wiersze-poezja.info

 

Florczak Judyta - Noce i dnie

Płakał dzień, gdy żegnał noc.
Ona odchodziła,
Zarzuciła wyniośle suknią z gwiazd utkaną,
I musnęła przelotnie kochanka złote włosy.
Żyta kłosy,
Szeptały, że nim gardzi
Gardziła.

Będzie ją ścigał,
Choć nigdy nie dogoni.
Zakochany jasny blondyn,
Z sercem w lewej dłoni
Co wyrywa się, co wyje,
Bez oddechu,
Dla niej żyje.

Potężny dzień, co swe łzy wylewa,
Topi łąki, wsie i miasta,
Gdzie nie spojrzy,
Trup wyrasta.

Morderca,
Z potępienia bruzdą na czole
-To on-
A gdy go nie ma,
Noc niepostrzeżenie nadchodzi,
Przemyka w cieniu niechcianego kochanka.
I tak w kółko,
Aż do ranka.

Ja noc, Ty dzień,
W niebycie razem.
Zrównanie dnia z nocą,
Wciąż takie niedoścignione.
Bo i po co?
Ja Tobą gardzę...

Co się ze mną stało?
Wybieram zawsze tą złą wszystkiego stronę.
Ja noc, Ty dzień.
Pozwól niech ja też utonę,
Już cię nie zranię,
Rozpłynę się w nicości,
I stanę się kolejną jasnego dnia ofiarą,
Tą najmniej znaną,
Bo zrodzoną z ciemności.

Nic ja jestem,
Ale nie dla ciebie,
...nie dla ciebie...

Dzień i noc w niebycie razem

17 Września 2004
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
poszukiwanie, zagubienie, niezdecydowanie, cierpienie, udręka
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Sklep internetowy | konstrukcje stalowe | Hostele bieszczady | programista php | tworzenie stron www poznań