wiersze-poezja.info

 

Twardowski Robert - Noc

Witaj piękna pani, co zwą ciebie Nocą
Znów dziś pierwszy się witam
Przytłoczony twą urodą
Mrokiem i blaskiem księżyca
Ty, która przeglądasz się w gwiazdach.

Patrzę przez okno na piękny świat
Czarne niebo rozlewa się nad pustymi chodnikami
Białe latarnie oświetlają stuletnie drzewa
Ostrzegając przed ich obecnością.
One kryją w sobie duchy nocy

Konary niczym szpony groźnie poruszają pazurem
Otulone lekkim, zimnym wiatrem,
Co świszcze złowrogo jak miecz w ręce jeźdźca.
Niebo, które nikt nie wie gdzie się zaczyna
Wydaje z siebie cierpiętnicze pomruki i jęki potępionych

W gęstym lesie, do którego nikt nie ma wstępu
Żyje śmierć w straszliwej postaci.
Wampiry ostrzą swoje zęby i przywdziewają zielone fraki
Na blade, wysuszone brakiem krwi lica.
Spragnione, wyciągają ręce ku miastu, błądzą ku niemu.

Zapada zmrok
Rozpoczyna się nocny teatr.
Nie dostaniesz się na spektakl.
Nie usiądziesz w pierwszym rzędzie.
I lepiej strzeż się tego..

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
noc, wampiry, strach, mistycyzm, wyobrażnia, lęk, piękno
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
mieszkania w toruniu | Wiersze | Urzad skarbowy tychy | halluksy | programy na pda