de Sade Faust - Nie wolno... - pokolenie dzieci niechcianych
Nie wolno mi być kochanym,
ni śmierci odnaleźć nie wolno...
Nie wolno pocieszenia szukać
w ramionach cudzej dziewczyny...
i uważać trzeba na spojrzenia innych...
Nie wolno wódki pić
w zbyt dużych ilościach...
ni nagością ciała - duszy upajać nie wolno
Nie wolno robić za dużo dzieci
i boso, po śniegu chodzić nie wolno...
Nie wolno być szczerze samotnym
i bekać przy stole też jest nie dobrze...
Nie wolno prawdziwie kłamać
i śmiać się fałszywą prawdą...
Nie wolno kochać namiętnie swojej kobiety
i przyjaźni prawdziwej doświadczyć nie wolno
nie wolno także ranić - bo boli i krew leci czerwona
Nie wolno buntować się władzy,
ni w twarz uderzyć nikogo...
Nie wolno wytykać księżom rozpusty
i flagi opluwać nie wolno...
Nie wolno być dobrym dla ludzi - bo są podstępni
Nie wolno nie wierzyć
i wierzyć też jest nie wolno...
Nie wolno mi być sobą,
i myśleć inaczej nie wolno,
Nie wolno mi się urodzić i żyć mi nie można..
Nie można mi umrzeć przedwcześnie
i jeszcze sprośnych rzeczy robić nie wolno...
Na koniec nie wolno mi pisać,
uparcie płodzić wierszy
i jeszcze jest mi nie wolno
ukończyć tego co właśnie czytasz...
Faust de Sade 4. V. 2003
ni śmierci odnaleźć nie wolno...
Nie wolno pocieszenia szukać
w ramionach cudzej dziewczyny...
i uważać trzeba na spojrzenia innych...
Nie wolno wódki pić
w zbyt dużych ilościach...
ni nagością ciała - duszy upajać nie wolno
Nie wolno robić za dużo dzieci
i boso, po śniegu chodzić nie wolno...
Nie wolno być szczerze samotnym
i bekać przy stole też jest nie dobrze...
Nie wolno prawdziwie kłamać
i śmiać się fałszywą prawdą...
Nie wolno kochać namiętnie swojej kobiety
i przyjaźni prawdziwej doświadczyć nie wolno
nie wolno także ranić - bo boli i krew leci czerwona
Nie wolno buntować się władzy,
ni w twarz uderzyć nikogo...
Nie wolno wytykać księżom rozpusty
i flagi opluwać nie wolno...
Nie wolno być dobrym dla ludzi - bo są podstępni
Nie wolno nie wierzyć
i wierzyć też jest nie wolno...
Nie wolno mi być sobą,
i myśleć inaczej nie wolno,
Nie wolno mi się urodzić i żyć mi nie można..
Nie można mi umrzeć przedwcześnie
i jeszcze sprośnych rzeczy robić nie wolno...
Na koniec nie wolno mi pisać,
uparcie płodzić wierszy
i jeszcze jest mi nie wolno
ukończyć tego co właśnie czytasz...
Faust de Sade 4. V. 2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie
życie
Pozostałe wiersze autora:
Amarantos - żywot wieczny
Arki nie było...
Ars Amandi
Ile Ciebie...
Lilith
Nie wolno... - pokolenie dzieci niechcianych
Amarantos - żywot wieczny
Arki nie było...
Ars Amandi
Ile Ciebie...
Lilith
Nie wolno... - pokolenie dzieci niechcianych