Kruk Tomasz - Naszkicowane węglem
Naszkicowane węglem tęsknoty i sny,
Naszkicowana węglem cała Ty.
Naszkicowany Twój uśmiech i oczy,
I ten promyczek, co z nich skoczył.
Naszkicowane węglem drzewa i kwiaty,
Naszkicowane są wszystkie światy.
Naszkicowane węglem jest słońce,
Czarne, lecz pomarańczem skrzące.
Wszystko to czarne i białe miejscami,
Pokryty arkusz małymi kreskami.
A nad arkuszem autor pochylony,
Trochę smutny lecz pięknem natchniony.
Naszkicowana węglem stoi istota,
Naszkicowany węglem deszcz i słota.
Lecz nie, nie deszczu są to kreski,
To inny węgiel, węgiel łez niebieski.
Pochylony nad dziełem, autor płacze,
A oczy jego mówią: Cóż ja znaczę?!
Gdy dzieło moje stać prawdą się nie może,
Nawet jeśli całego w ofierze się złożę.
Naszkicowany węglem malarz upada,
A drzewa ze szkicu szepczą mu: Biada!
Czy poddasz się ojcze swojej niemocy?
Walcz! Bez współczucia i pomocy.
Naszkicowany węglem artysta wstaje,
Kroczy ku Tobie i się nie poddaje.
Naszkicowana węglem cała Ty.
Naszkicowany Twój uśmiech i oczy,
I ten promyczek, co z nich skoczył.
Naszkicowane węglem drzewa i kwiaty,
Naszkicowane są wszystkie światy.
Naszkicowane węglem jest słońce,
Czarne, lecz pomarańczem skrzące.
Wszystko to czarne i białe miejscami,
Pokryty arkusz małymi kreskami.
A nad arkuszem autor pochylony,
Trochę smutny lecz pięknem natchniony.
Naszkicowana węglem stoi istota,
Naszkicowany węglem deszcz i słota.
Lecz nie, nie deszczu są to kreski,
To inny węgiel, węgiel łez niebieski.
Pochylony nad dziełem, autor płacze,
A oczy jego mówią: Cóż ja znaczę?!
Gdy dzieło moje stać prawdą się nie może,
Nawet jeśli całego w ofierze się złożę.
Naszkicowany węglem malarz upada,
A drzewa ze szkicu szepczą mu: Biada!
Czy poddasz się ojcze swojej niemocy?
Walcz! Bez współczucia i pomocy.
Naszkicowany węglem artysta wstaje,
Kroczy ku Tobie i się nie poddaje.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Naszkicowane węglem
Naszkicowane węglem